„Mam już dosyć tego rozliczania.”
To zdanie dość często pada na terapii par kilka miesięcy po zdradzie.
Do gabinetu przychodzi para z wieloletnim stażem. Oboje są w bólu, choć każde z nich przeżywa go inaczej.
Osoba zdradzona płacze, złości się i wraca do tego, co się wydarzyło. Zadaje pytania. Szuka sygnałów, czy zdrada naprawdę się skończyła, mimo zapewnień, że to już przeszłość.
Druga osoba początkowo słucha.
Próbuje przyjąć ten ból.
Ale z czasem pojawia się zmęczenie, bezradność, może wstyd.
„Mam już dosyć tego rozliczania.”
I wtedy zaczyna się obrona. A za nią często pojawia się kontratak:
„Znowu wracasz do przeszłości!”
„Ty mnie zraniłaś/zraniłeś!”
„Wiecznie w pracy!”
„To przez ciebie! Nigdy nie byłam/byłem dla ciebie ważna/ważny!”
I tak tworzy się błędne koło.
Co naprawdę kryje się za „rozliczaniem” po zdradzie?
Warto zatrzymać się na chwilę i zobaczyć, co kryje się za zachowaniem każdego z nich. Pytania osoby zdradzonej nie muszą służyć rozliczaniu.
Mogą być próbą:
- odzyskania poczucia bezpieczeństwa,
- sprawdzenia, czy można znowu zaufać,
- uzyskania odpowiedzi na pytanie: „Czy jestem dla ciebie ważna/ważny?”,
- zmniejszenia lęku i odzyskania poczucia, że wiem, na czym stoję.
Z kolei wycofanie czy obrona osoby, która zdradziła, również mogą mieć określoną funkcję. Mogą być próbą poradzenia sobie z bezradnością, wstydem albo poczuciem, że cokolwiek powie lub zrobi, będzie niewystarczające.
Jak powstaje błędne koło po zdradzie?
Może więc wyglądać to tak:
„Ty pytasz, bo chcesz poczuć się bezpieczniej.
Ja czuję presję i zaczynam się bronić.
Kiedy się bronię, Ty czujesz jeszcze większy lęk i pytasz jeszcze więcej.
Im więcej pytasz, tym bardziej ja się wycofuję.”
I koło się zamyka.
Zdrada jako uraz więzi i utrata poczucia bezpieczeństwa
Kilka miesięcy po zdradzie trudno oczekiwać od osoby zdradzonej spokoju i dystansu.
Te emocje są zrozumiałą reakcją na utratę zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Zdrada może być nie tylko utratą zaufania, ale także urazem więzi — doświadczeniem, że w relacji, która miała dawać bezpieczeństwo, wydarzyło się coś, co to bezpieczeństwo podważyło. Nie oznacza to jednak, że para musi utknąć w tym punkcie. Jeśli decyduje się pozostać w relacji lub podjąć próbę jej odbudowania, ważne staje się nie tyle przestać wracać do zdrady, ile zacząć mówić o niej inaczej.
Jak rozmawiać o zdradzie inaczej?
Oboje cierpią, ale sposób, w jaki każde z nich próbuje sobie z tym poradzić, wpływa na drugą osobę i może sprawiać, że coraz bardziej zamykają się w tym kole.
Co by się stało, gdyby zamiast kolejnych pytań o zdradę zacząć mówić o tym, co każde z Was czuje?
Wyobraź sobie, że zamiast pytać:
„Jak to było? Ile razy?”
mówisz:
„Czuję złość i jestem pogrążony/pogrążona w rozpaczy. Nie wiem, czy kiedykolwiek ci zaufam.”
A osoba, która zdradziła, zamiast mówić:
„Znowu mnie rozliczasz”
mówi:
„Kiedy to słyszę, czuję bezradność. Zaczynam myśleć, że cokolwiek zrobię, nie pomoże ci odzyskać poczucia bezpieczeństwa.”
Osoba, która zdradziła, najpierw uznaje ból osoby zdradzonej, a potem mówi o swojej bezradności, wstydzie czy lęku.
Najpierw trzeba zobaczyć ból
Kiedy osoba zdradzona słyszy, że partner lub partnerka zatrzymuje się przy jej bólu, uznaje skutki zdrady i nie odwraca się od jej emocji, może doświadczyć: „Nie jestem z tym sam/sama”. Kiedy druga osoba naprawdę pozostaje przy jej przeżyciu, ból przestaje być doświadczeniem, które trzeba unieść samotnie. Taka obecność może stać się początkiem odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa.
Wtedy zamiast szukać winnego, można zacząć przyglądać się temu, co dzieje się między Wami: co czuje jedno z Was i jak to wpływa na drugie. Ból osoby zdradzonej wymaga uznania i nie można oczekiwać, że szybko „odpuści”.
Jednocześnie oboje możecie zacząć dostrzegać cykl, który dziś podtrzymuje Wasze cierpienie.
Bo poziomu zranienia nie da się rozwiązać poziomem rozwiązań.
Kiedy powstaje rana emocjonalna, potrzebuje ona najpierw uwagi i uznania — zauważenia, że jest. Dopiero wtedy można zacząć rozmawiać o tym, jakich zmian potrzebuje na nowo budowana relacja.
Psycholog Ewa Roszak
Zapraszam na konsultacje i terapię online lub w gabinecie.
Źródła:
Johnson, S. M., Makinen, J. A., & Millikin, J. W. (2001). Attachment injuries in couple relationships: A new perspective on impasses in couples therapy. Journal of Marital and Family Therapy, 27(2), 145–155.
Makinen, J. A., & Johnson, S. M. (2006). Resolving attachment injuries in couples using emotionally focused therapy: Steps toward forgiveness and reconciliation. Journal of Consulting and Clinical Psychology, 74(6), 1055–1064.
Wiebe, S. A., & Johnson, S. M. (2016). A Review of the Research in Emotionally Focused Therapy for Couples. Family Process, 55(3), 390–407.
psychoterapia Szczecin | psychoterapia Warszawa | psychoterapia online | dobry psychoterapeuta | zdrowie psychiczne | gabinet psychoterapii | terapia par | depresja | kryzysy życiowe | stany lękowe